Brak zapłaty za usługę stomatologiczną w świetle prawa

Brak zapłaty za usługę stomatologiczną w świetle prawa
Paweł Chalecki
 

Wyrok Sądu Rejonowego w Toruniu z dnia 2 października 2017 roku
Sygnatura akt: I C 141/14

Tło sprawy

Od października 2010 roku pacjentka korzystała z usług lekarza dentysty przyjmującego w klinice w Toruniu. W 2012 roku przygotował on i założył pacjentce protezę stomatologiczną. Całą usługę wycenił na kwotę 33 000 zł. Jednak – jak zeznał – otrzymał tylko 10 000 zł. Stomatolog w pozwie zwrócił się do sądu o wydanie nakazu zapłaty. Sąd Rejonowy w Toruniu orzeczeniem wydanym w postępowaniu upominawczym zgodził się z roszczeniem lekarza dentysty. Pacjentka w wymaganym terminie wniosła sprzeciw od nakazu zapłaty, żądając oddalenia powództwa i zasądzenia na jej korzyść kosztów procesu.
Kwestionując roszczenie lekarza dentysty, stwierdziła, że przed wykonaniem usługi ustaliła ze stomatologiem wynagrodzenie w kwocie 10 000 zł, na które składało się przygotowanie i założenie protezy stomatologicznej. Podała również, że ostatnia wizyta u lekarza dentysty odbyła się w listopadzie 2011 roku. Pacjentka zarzuciła, że wykonana przez niego usługa była niekompletna i wadliwa.

W odpowiedzi lekarz dentysta złożył kolejne pismo procesowe, w którym podtrzymał wszystkie poprzednie zarzuty wobec pacjentki. Po raz kolejny potwierdził, że ustalone z pacjentką wynagrodzenie miało wynieść 33 000 zł. Doprecyzował jedynie, że pełen koszt usługi wycenił na 36 000 zł, jednak kwota ta została pomniejszona o wynegocjowany przez pacjentkę rabat. Usługa składała się z:
  • wykonania uzupełnienia protetycznego łuku górnego uzębienia (17 000 zł po rabacie),
  • wykonania uzupełnienia protetycznego łuku dolnego uzębienia (16 000 zł po rabacie).

Pacjentka wybrała droższą opcję uzupełnienia protetycznego (z zastosowaniem cyrkonu). Lekarz dentysta stwierdził, że usługa była wykonana prawidłowo, a uszkodzenie protezy nastąpiło wskutek złego użytkowania przez pacjentkę. Stomatolog zwrócił uwagę, że przeprowadzony przez niego zabieg wszczepienia implantów i odbudowy protetycznej to czynność wieloetapowa, a przerwanie leczenia przez pacjentkę (która nie zgłosiła się na dwie zaplanowane wizyty) przeszkodziło mu w osiągnięciu spodziewanego rezultatu. Lekarz dentysta uprzedził w odpowiednim czasie pacjentkę o konsekwencjach planowanego zabiegu.


Ustalony stan faktyczny

Pierwsza wizyta pacjentki w klinice, u opisanego lekarza dentysty odbyła się w październiku 2010 roku. W jej trakcie stomatolog udzielił pacjentce konsultacji implantologicznej. Kolejna wizyta odbyła się w marcu 2011 roku. Dentysta wykonał trzy implanty i wyznaczył pacjentce wizyty kontrolne, na które stawiała się systematycznie.

Po upływie odpowiedniego czasu (osteointegracji) stomatolog zdecydował się przeprowadzić u pacjentki prace protetyczne w szczęce i żuchwie. Protezę wykonano z cyrkonu. Po powtórnej korekcie, w październiku 2011 roku lekarz dentysta osadził protezę tymczasowo i ustalił z pacjentką termin wizyty kontrolnej. Pacjentka nie stawiła się na dwie kolejno zaplanowane wizyty. W wyniku przerwania leczenia proteza obluzowała się, pękła i odpadła.

W listopadzie 2011 roku pacjentka udała się do kliniki, gdzie tymczasowo sklejono protezę. W wyniku rezygnacji pacjentki z zaplanowanych wizyt kontrolnych, zaniedbania leczenia i braku zapłaty za usługę medyczną lekarz dentysta odmówił jej dalszego leczenia.

Sklejona w klinice proteza stale pękała, dlatego pacjentka skorzystała z pomocy innego lekarza dentysty, który kilkakrotnie ją sklejał. Z powodu niestabilności protezy i niezacementowania jej na stałe w jamie ustnej pacjentki pojawiły się zmiany, które trzeba było usunąć laserowo. Zabieg wykonano w Poradni Stomatologicznej Wojewódzkiego Szpitala w Toruniu.

W kwietniu 2012 roku lekarz dentysta wystawił pacjentce fakturę za wykonanie usługi w wysokości 33 000 zł. Na fakturze znalazła się informacja, że pacjentka wpłaciła kwotę 10 000 zł w formie zaliczki. Jednak w trakcie postępowania wyjaśniającego, na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego ustalono, że pacjentka zapłaciła dentyście za wykonaną usługę stomatologiczną dwie zaliczki wynoszące: 8400 zł i 10 000 zł.

Wysokość wynagrodzenia wynikała m.in. z kosztów materiału (tlenku cyrkonu), z którego wykonano mosty protetyczne. Tlenek cyrkonu uznaje się za najlepszy materiał stosowany w praktyce. Ma on jednak jedną istotną wadę – kruchość.

Powołany w sprawie biegły przygotował opinię, z której wynikało, że założenie implantów i wykonanie usługi przez lekarza dentystę było zgodne ze sztuką lekarską. Biegły przyznał również, że prawidłową decyzją stomatologa było osadzenie protezy na tymczasowych materiałach mocujących, co umożliwiało późniejsze wykonanie korekt. Opuszczenie przez pacjentkę zaplanowanych wizyt uniemożliwiło zakończenie prac. Biegły podkreślił, że wizyty kontrolne są niezbędne do prawidłowego przeprowadzenia prac protetycznych i pozwalają zarówno stomatologowi, jak i pacjentowi ocenić konieczność ewentualnych korekt.

Biegły wypowiedział się również na temat zmian w jamie ustnej pacjentki. Zdiagnozowane nadziąślaki mogły powstać wskutek wadliwego uzupełnienia protetycznego, złej higieny jamy ustnej lub być związane z czynnikami zapalnymi bądź hormonalnymi. Mogły być także naturalną konsekwencją założenia protezy. Nadziąślaki bardzo często występują podczas leczenia stomatologicznego i wymagają interwencji chirurgicznej. Ostatecznie rozpoczęte prace protetyczne nie zostały ukończone; biegły uznał za konieczną wymianę górnego mostu. Opinia specjalisty jednoznacznie określiła, że ustalone wynagrodzenie za przeprowadzone czynności protetyczne było adekwatne (średnia cena za tego rodzaju prace).
 

Uzasadnienie

Okoliczności faktyczne sprawy ustalono na podstawie następującego materiału dowodowego: dokumentów, przesłuchań stron i zeznań świadków, opinii biegłych oraz okoliczności, o których mowa w art. 230 Kodeksu postępowania cywilnego (1).

Sąd w pełni uznał dowody w postaci przedstawionych mu dokumentów, które były kompletne i jasne. Łącznie z pozostałymi dowodami przedstawiały czytelny stan faktyczny sprawy. Autentyczność dokumentów nie była kwestionowana przez żadną ze stron.

Opinie biegłych zostały sporządzone przez specjalistów z dziedziny stomatologii. Zgodnie z obowiązującymi w procedurze sądowej przepisami (swobodna ocena dowodów – art. 233 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego) sąd nie ma obowiązku uznania wniosków płynących z przedstawionych mu opinii biegłych (2). Ocena wiarygodności zebranych dowodów prowadzona jest na podstawie własnych przekonań sądu. Opinię biegłych postrzega się jednak przez pryzmat szczególnych kryteriów:
  • zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej,
  • poziom wiedzy powołanych biegłych,
  • podstawy teoretyczne opinii,
  • sposób motywowania oraz stanowczość przedstawionych w opinii wniosków.
Celem opinii nie jest przedstawienie faktów, ale ich ocena przez pryzmat wiadomości specjalnych. Nie postrzega się jej tak jak każdego innego dowodu – poprzez kryteria prawdy i fałszu. Opinii specjalisty nie ocenia się wyłącznie na podstawie wniosków końcowych, ale przede wszystkim w oparciu o dokumentację, na podstawie której została sporządzona.

Sąd przyjął dostarczone mu opinie biegłych jako podstawę orzeczenia, ponieważ były one logiczne i spójne. Biegli przed wydaniem opinii zbadali pozwaną i gruntownie zapoznali się z historią jej choroby. Spełnione zostało także kryterium określonej wiedzy specjalistycznej, którą niewątpliwie dysponowali sporządzający opinie. Sąd nie miał jakichkolwiek wątpliwości, że przedstawione opinie należało uznać za fachowe i rzetelne.

Również dowód z zeznań świadków został uznany przez sąd za wiarygodny. Świadkowie wypowiadali się w zakresie: przebiegu leczenia, pęknięcia protezy, zaburzeń mowy u pacjentki oraz konsultacji u innych lekarzy. Zeznania były spójne, współgrały w połączeniu z innymi dowodami. Pierwszy świadek zeznał, że pozwana pacjentka kilkakrotnie odwiedzała jej gabinet stomatologiczny w sprawie pękającej protezy, z biegiem czasu u pacjentki pojawiły się zmiany wymagające interwencji chirurgicznej.

Kolejny świadek zeznawał w kwestiach zakresu wykonanej przez powoda usługi, wykorzystanego przez niego najlepszego materiału oraz powodów pęknięcia protezy. Zeznanie było przydatne zwłaszcza co do zakresu wykonanych przez lekarza dentystę czynności. Sąd uznał zeznanie w całości za wiarygodne.
Kolejnym dowodem ocenianym przez sąd był materiał zgromadzony podczas przesłuchania powoda i pozwanej pacjentki. Sąd przyjął za wiarygodne zeznania lekarza dentysty dotyczące przebiegu leczenia, opuszczenia przez pozwaną zaplanowanych wizyt kontrolnych – uznając je za spójne w połączeniu z pozostałym zebranym materiałem dowodowym. Za fałszywe sąd uznał twierdzenie stomatologa, że w ramach wynagrodzenia w kwocie 33 000 zł nie mieściły się koszty wykonania trzech implantów. Wniosek ten sąd wyprowadził na podstawie przedstawionych przez lekarza dentystę dokumentów: faktury i rozliczenia.

Za zgodne z rzeczywistością sąd uznał zeznanie pozwanej pacjentki dotyczące przebiegu leczenia oraz kwoty wynagrodzenia za usługę stomatologiczną. W końcowym rozrachunku pacjentka potwierdziła, że ustalona kwota za całą usługę miała wynieść 30 000 zł. Zeznała, że w marcu 2011 roku zapłaciła 8500 zł, natomiast w sierpniu 2011 roku – 10 000 zł. Lekarz dentysta oświadczył, że otrzymał w pierwszej kolejności 8400 zł, a następnie 10 000 zł. Dodatkowo pozwana pacjentka zeznała, że wystąpiły u niej trudności z mówieniem, ból w jamie ustnej oraz nadziąślaki. Wymienione dolegliwości znalazły potwierdzenie w zgromadzonej dokumentacji medycznej.

W przedmiotowej sprawie za bezsporne uznano wykonanie przez lekarza dentystę trzech implantów i protezy, za które dentysta wystawił fakturę w wysokości 33 000 zł. Niepodważalne były również: pęknięcie protezy, wizyty pacjentki u innych stomatologów oraz zapłata przez pacjentkę dwóch kwot – 8500 zł i 10 000 zł.

Przepis art. 232 Kodeksu postępowania cywilnego obliguje strony postępowania sądowego do wskazania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne (3). Obowiązek udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie spoczywa na stronie, która z faktów tych wywodzi skutki prawne – art. 6 Kodeksu cywilnego (4). Zasadę onus probandi (ciężar dowodu) charakteryzują dwa punkty widzenia:
  • podmiotowy – tj. która strona w postępowaniu ma przeprowadzić dowód,
  • przedmiotowy – co trzeba udowodnić dla poparcia przedstawionych w sprawie faktów.
Na podstawie obowiązującej wykładni to na powodzie spoczywa obowiązek udowodnienia faktów uzasadniających jego twierdzenia (5). Natomiast pozwany ma obowiązek udowodnić okoliczności uzasadniające jego pismo o oddalenie powództwa (6). Uściślając – fakty, z których jest wywodzone zgłoszone roszczenie, powinien udowodnić powód, ale musi on również udowodnić fakty uzasadniające jego odpowiedź na ewentualne zarzuty pozwanego. Natomiast fakty blokujące powinna udowodnić strona przeciwna, czyli pozwany (7). Wnioski końcowe postępowania są decydujące w odpowiedzi na pytanie: czy dana strona postępowania wypełniła spoczywający na niej ciężar udowodnienia twierdzeń o faktach sprawy, z których wywodzi ona skutki prawne? Fakty, których stronie nie udało się udowodnić, będą uznane przez sąd za nieistniejące. Jeśli w takiej sytuacji sąd oddali roszczenie powoda lub nie uwzględni zarzutu pozwanego, to podstawą takiego rozstrzygnięcia będzie konkluzja sądu, że nieudowodnienie okoliczności danej sprawy przez stronę zobowiązaną ciężarem dowodu jest równoznaczne z bezpodstawnością dochodzonego przez nią roszczenia lub wniesionego zarzutu. Jest to ryzyko, jakie ponosi strona, która chce dochodzić swego prawa przed sądem (8).

W tym miejscu należy podkreślić, że w sytuacji pozwu o zasądzenie określonej kwoty powód musi udowodnić obie części powództwa o zasądzenie: podstawę swojego roszczenia i jego wysokość – art. 6 Kodeksu cywilnego.

W omawianej sprawie lekarz dentysta zażądał od pacjentki określonego wynagrodzenia na podstawie wykonanej usługi stomatologicznej, dlatego musiał udowodnić (zgodnie z opisanymi powyżej zasadami onus probandi) podstawę swojego roszczenia i jego wysokość. W niniejszej sprawie lekarz dentysta i pacjentka zawarli ustną umowę, na podstawie której dentysta miał wykonać usługę stomatologiczną (wszczepienie trzech implantów oraz wykonanie protezy górnej i dolnej). Kwestia wykonania implantów i protezy dolnej była bezsporna. Sporne okazało się wykonanie protezy górnej. Pozwana pacjentka twierdziła, że z powodu niezakończonych prac protetycznych oraz nieprawidłowości w trakcie czynności stomatologicznych lekarzowi dentyście nie przysługuje wynagrodzenie za wykonaną usługę. Wobec zarzutów podniesionych przez pozwaną to na powodzie (lekarzu dentyście) spoczywał obowiązek udowodnienia, że wykonana usługa była zgodna z wiedzą i sztuką lekarską.

W trakcie postępowania ustalono, że po tymczasowym osadzeniu protezy lekarz dentysta zaplanował wizytę kontrolną, na której miał ostatecznie skorygować protezę i umocować ją na stałe. Pacjentka nie zgłosiła się na wizytę, opuściła także kolejny wyznaczony przez stomatologa termin. W uznaniu sądu pacjentka, rezygnując z dalszego leczenia, wzięła na siebie ryzyko związane z tymczasowym założeniem protezy. Pozwana pacjentka wiedziała o tych konsekwencjach. Dopiero wobec obluzowania się protezy i jej pęknięcia zgłosiła się do lekarza dentysty w celu jej naprawienia. Prawidłowość wykonanych przez stomatologa czynności wykazały opinie powołanych w sprawie biegłych. Należy jednak podkreślić, że usługa stomatologiczna nie została wykonana w całości. Z powodu opuszczenia przez pacjentkę wizyt kontrolnych lekarz dentysta nie założył protezy na stałe, a jedynie tymczasowo. W tej sytuacji bezpodstawne okazało się roszczenie powoda obejmujące całość ustalonego z pozwaną pacjentką wynagrodzenia. Decyzją sądu zostało ono zredukowane o 3000 zł (koszt nieukończonej usługi).
Okolicznością bezsporną było ustalenie przez strony kwoty wynagrodzenia w wysokości 33 000 zł. Jednak lekarz dentysta twierdził, że wystawiona faktura za usługę nie obejmowała kosztów wstawienia implantów (8400 zł). Sąd odmówił poparcia tego twierdzenia, uzasadniając, że w fakturze lakonicznie wpisano, iż przedmiotem jej była usługa stomatologiczna. Lekarz dentysta nie wykazał, co mieści się w ramach tego pojęcia, a przede wszystkim nie przekazał sądowi oddzielnej faktury za wykonanie implantów na kwotę 8400 zł. Wobec nieudowodnienia przez powoda, że usługa wstawienia implantów została zapłacona oddzielnie, sąd uznał, że wchodziła ona w zakres czynności wykazanych na fakturze w wysokości 33 000 zł.

Umowa wykonania usług stomatologicznych jest uznawana za umowę o dzieło lub inną umowę wzajemną podobną do umowy o dzieło. Wykonawca zamówienia (lekarz dentysta) prowadzący działalność leczniczą zobligował się do osiągnięcia określonego rezultatu (efektu zdrowotnego lub estetycznego), natomiast zamawiający zobowiązał się do wypłaty wynagrodzenia – art. 627 Kodeksu cywilnego (9).
Podsumowując, na podstawie przeprowadzonego postępowania ustalono, że strony zawarły umowę na wykonanie określonej usługi stomatologicznej w wysokości 33 000 zł. Kwota wynagrodzenia została uznana przez sąd za adekwatną, pracę wykonano z należytą starannością, z najlepszych materiałów, usługa nie została jednak ukończona wskutek niezgłoszenia się pacjentki na umówione wizyty kontrolne, pacjentka zapłaciła za wykonane usługi kwotę 18 400 zł. Powód żądał zapłaty 23 000 zł (33 000 zł – 10 000 zł). Sąd, uwzględniając również wpłaconą przez pozwaną pacjentkę kwotę 8400 zł za wykonane implanty oraz kwotę 3000 zł tytułem niewykonanych usług, przyjął następujący rachunek: 23 000 zł – (8400 zł + 3000 zł). W efekcie zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 11 600 zł wraz z ustawowymi odsetkami. Oddalił powództwo w pozostałej części.

Dodatkowo sąd zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 575 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Od obu stron procesu zostały pobrane opłaty tytułem wydatków tymczasowo wyłożonych przez Skarb Państwa – Sąd Rejonowy w Toruniu w wysokości po 2095,65 zł.
 

Wnioski

Z analizy powyższego orzeczenia i stanu faktycznego sprawy wynikają dla lekarzy dentystów następujące wnioski:

1. Lekarz dentysta i pacjent w praktyce najczęściej zawierają ustną umowę o wykonanie usługi stomatologicznej. Co do zasady – taka umowa jest uznawana za umowę o dzieło lub inną umowę wzajemną z elementami charakterystycznymi dla umowy o dzieło. W Kodeksie cywilnym znajdują się przepisy dotyczące zobowiązań, nawołujące do wypełnienia podstawowych celów transakcji. Lekarz dentysta zobowiązuje się do należytego wykonania usługi zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej oraz zasadami sztuki lekarskiej, natomiast pacjent zobowiązuje się do zapłaty umówionego wynagrodzenia za tę usługę. Brak uiszczenia wynagrodzenia w odpowiednim terminie jest nienależytym wykonaniem umowy po stronie pacjenta i narusza tym samym przepisy Kodeksu cywilnego.

2. Zobowiązanie umowne jako zobowiązanie wzajemne powinno być spełnione jednocześnie przez obie strony kontraktu. Mówi o tym wyraźnie przepis art. 488 § 1 Kodeksu cywilnego: „świadczenia będące przedmiotem zobowiązań z umów wzajemnych (świadczenia wzajemne) powinny być spełnione jednocześnie, chyba że z umowy, z ustawy albo z orzeczenia sądu lub decyzji innego właściwego organu wynika, iż jedna ze stron obowiązana jest do wcześniejszego świadczenia” (10).

3. Art. 6 Kodeksu cywilnego mówi: „ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne”. Jest to tak zwana zasada onus probandi. Przyjęło się, że ciężar dowodu spoczywa głównie na powodzie. Nie jest to do końca słuszne. Prawidłowa interpretacja określa, że ciężar dowodu występuje jako powinność udowodnienia twierdzenia wyłącznie przez tego, kto je przedstawił. W przypadku nieudowodnienia przez powoda prawnie doniosłych okoliczności, dokładniej – przesłanek dochodzonego żądania, wynikiem postępowania będzie oddalenie powództwa. Natomiast w sytuacji nieudowodnienia faktów, co do których onus probandi spoczywa na stronie pozwanej, postępowanie może się skończyć uwzględnieniem roszczenia powoda w całości lub w części.

4. Przedmiotowa sprawa, której dotyczy omawiane orzeczenie, w głównej mierze opierała się na zasadzie kontradyktoryjności (sporności). Pomiędzy stronami postępowania toczył się spór i to na nich ciążył obowiązek udowodnienia swoich racji. Powód wniósł do sądu pozew o zapłatę za wykonaną usługę. W pozwie wskazał fakty i dowody na poparcie swojego roszczenia. Natomiast pozwana wniosła sprzeciw od nakazu zapłaty, w zarzutach żądając oddalenia powództwa. To na stronach spoczywał obowiązek udowodnienia swoich twierdzeń. W tak rozumianym procesie sąd odgrywał wyłącznie rolę arbitra, który na podstawie przedstawionego materiału dowodowego wydał wyrok.

5. W skrajnych sytuacjach może się zdarzyć, że po wykonaniu usługi stomatologicznej pacjent „znika” bez uiszczenia wynagrodzenia za usługę. Okoliczność ta nazywana jest szalbierstwem i uregulowana w art. 121 Kodeksu wykroczeń (11). Najprościej przepis ten można zinterpretować, określając szalbierstwo jako naruszenie obowiązujących przepisów prawnych, polegające na wyłudzeniu bez zamiaru uiszczenia należności świadczeń lub usług. Niniejszy przepis chroni należności, które przysługują z tytułu prowadzonej określonej działalności gospodarczej (np. leczniczej) lub świadczenia określonych usług (np. medycznych). Ustawodawca przewidział następujące sankcje za szalbierstwo: kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Wykroczenie szalbierstwa można popełnić tylko umyślnie z zamiarem bezpośrednim (sprawca chce popełnić czyn zabroniony).

 
PIŚMIENNICTWO
1. Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego, art. 230. Dz.U. 1964, nr 43, poz. 296.
Ibidem, art. 233 § 1.
Ibidem, art. 232.4. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny, art. 6. Dz.U. 1964, nr 16, poz. 93.
5. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 października 1969 r., sygnatura akt II PR 313/69.
6. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 kwietnia 1982 r., sygnatura akt I CR 79/82.
7. Uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 kwietnia 2003 r., sygnatura akt II CKN 1409/2000 OSNC 2004/7-8 poz. 113.
8. Dolecki H.: Ciężar dowodu w polskim procesie cywilnym. Warszawa 1998, s. 99.
9. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny, art. 627. Dz.U. 1964, nr 16, poz. 93.
10. Ibidem, art. 488 § 1.
11. Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń, art. 121. Dz.U. 1971, nr 12, poz. 114.

Paweł Chalecki - prawnik. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie‑Skłodowskiej w Lublinie. Specjalizuje się w prawie cywilnym oraz szeroko rozumianym prawie autorskim.

ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W NUMERZE 2/2018 MS
poprzedni artykuł