Rozmowa z Robertem Gallem, wynalazcą DIAGNOdentu i Export Managerem firmy SciCan na temat nowych technologii znajdujących zastosowanie w stomatologii

Robert Gall studiował inżynierię biomedyczną na Uniwersytecie w Ulm. Po ukończeniu studiów pracował w dziale badawczym Institut für Lasertechnologien in der Medizin und Meßtechnikâ, specjalizując się w zastosowaniu laserów w stomatologii. Przez 7 lat był International Product Manager w firmie KaVo Dental GmbH&Co.KG, Biberach (Niemcy). Od 2006 roku jest związany z firmą SciCan.

1. Jak doszło do tego, że został Pan wynalazcą tak zaawansowanego technologicznie urządzenia jak DIAGNOdent?

Program moich studiów inżynierskich zakładał uczestnictwo w praktycznym kursie poza murami uniwersytetu, który odbyłem w Instytucie Technologii Laserowej. Pracujący w tym instytucie Profesor Hibst kierował kilkoma projektami związanymi z wykorzystaniem laserów w stomatologii. Miałem doświadczenie i kwalifikacje jako technik zajmujący się urządzeniami stomatologicznymi, więc przedstawił mi kilka interesujących projektów.

Dostałem od Profesora Hibsta zadanie przeprowadzenia badań naukowych związanych z diagnozowaniem próchnicy poprzez wykorzystanie fluorescencji. Projekt ten wspierała firma KaVo. Po kilku miesiącach badań odkryłem, że przy właściwej długości fali wzbudzenia 635 nm i właściwym widmie absorpcji istnieje możliwość wykrycia i określenia stanu próchnicy. Najważniejsza zatem praca została wykonana, a następnie opatentowana. KaVo otrzymało obraz urządzenia, ale jej pracownikom trudno było uwierzyć w ideę diagnozy próchnicy przy wykorzystaniu światła fluorescencyjnego, ponieważ zakładali, że takie urządzenie może sprzedawać się w liczbie jedynie 50-100 urządzeń rocznie. Pomimo to, komponenty zostały połączone i powstał DIAGNOdent. Nikt nie spodziewał się, że to urządzenie odniesie tak wielki sukces. DIAGNOdent otrzymał wiele nagród i przez lata był odnoszącym największe sukcesy urządzeniem eksportowym firmy KaVo. Do dzisiaj DIAGNOdent został sprzedany na całym świecie w liczbie ponad 100 000 urządzeń.

2. Gdyby nadal pracował Pan naukowo, to jakiej technologii poświęciłby Pan swoją wiedzę, energię i czas?

Interesującą dziedziną jest zastosowanie obrazowania cyfrowego w protetyce. Istniejące urządzenia nie oferują doskonałego rozwiązania, ponieważ nie mogą sobie poradzić ze śliną. Więc albo stomatolog musi użyć gumowej osłony, co jest bardzo czasochłonne, albo obrazy nie są dokładne. Korzyści, jakie może zaoferować obrazowanie cyfrowe połączone z łatwością zastosowania są ogromne, ponieważ pacjenci nie lubią silikonowych odlewów, a odlew cyfrowy można wysyłać w każde miejsce na świecie bez żadnego ryzyka uszkodzenia przez jakiegokolwiek technika.

3. Jaka jest Pańska opinia na temat technologii LED i jej zastosowania w stomatologii?

Technologia LED pozwala na postęp w wielu obszarach. W stomatologii przynosi ogromne korzyści, ponieważ światło LED ma moc bez rozgrzewania się jak normalna żarówka. Jest odporne na wstrząsy, wykorzystuje mniejszą ilość energii, małe jest źródło światła.

4. Czy mógłby podać Pan przykłady jej zastosowania?

Obecnie światło LED jest z sukcesem wykorzystywane do utwardzania,
w niektórych kątnicach i turbinach oraz w urządzeniach do redukcji liczby bakterii przy wykorzystaniu PAD (Photo-Activated Disinfection).

5. Kiedy przekracza Pan próg praktyki stomatologicznej, to na co zwraca Pan uwagę?

Jestem zainteresowany nowymi technologiami, które dają pacjentowi wiele korzyści, jak cyfrowe prześwietlenie, diagnozowanie próchnicy za pomocą nowoczesnych urządzeń, wykorzystanie sensorów cyfrowych w diagnostyce zgryzu oraz technologia PAD (Photo-Activated Disinfection). Koncentruję się jednocześnie na standardach higieny w gabinecie. Interesuje mnie, czy jest w gabinecie myjka-dezynfektor, czy jest właściwy autoklaw, czy używane są rękawiczki itp.

6. W co Pańskim zdaniem powinna być wyposażona przeciętna praktyka stomatologiczna w Europie w XXI wieku?

Praktyka stomatologiczna XXI wieku powinna przede wszystkim oferować wysoki standard zachowania higieny w celu zapobiegania zakażeniom krzyżowym.

Następnie, zależnie od lekarza stomatologii i oferowanego leczenia, zaawansowana radiografia cyfrowa (ortopantomografia i cyfrowe diagnozowanie wad zgryzu) powinna być standardem. Tradycyjne prześwietlanie jest przestarzałe – promieniowanie jest rakotwórcze, a odpady nastręczają wiele problemów. Nowoczesna klinika powinna dysponować cyfrowymi urządzeniami do diagnostyki, jak cyfrowa diagnoza próchnicy, cyfrowe odlewy, cyfrowa diagnostyka zgryzu itp.

Na końcu, ale nie mniej ważne, są urządzenia oferujące nową terapię, która daje wiele korzyści pacjentowi, jak PAD (Photo-Activated Disinfection), półprzewodnikowe lasery, endomotory z kontrolą momentu obrotowego i lokalizacją wierzchołka.

6. Jakie nowe rozwiązania, technologie i urządzenia, które pojawiły się ostatnio na rynku, przyciągnęły Pańską uwagę?

Najbardziej interesująca jest obecnie technologia PAD (Photo-Activated Disinfection). Przynosi ona ogromne korzyści zarówno lekarzowi, jak i pacjentowi, i do tego tam, gdzie mogą pojawiać się problemy. Mam na myśli przede wszystkim wyeliminowanie bakterii w skomplikowanych schorzeniach, jak agresywne lub chroniczne zapalenie przyzębia. Ogromne osiągnięcie polega na tym, że urządzenia wykorzystujące technologię PAD eliminują wszystkie bakterie, nawet bardzo oporne, bez efektów ubocznych, bólu, toksycznych reakcji, podrażnienia tkanki itp.

8. Jakie kierunki rozwoju dostrzega Pan w stomatologii?

Obecnie na świecie daje się zauważyć dwa dominujące trendy. Jeden to niewątpliwie rozwój i standaryzacja zagadnień związanych z zachowaniem higieny w praktykach stomatologicznych. Kontrola systemu zakażeń staje się coraz bardziej istotna, biorąc pod uwagę pojawianie się nowych chorób, które potrafią się globalnie rozprzestrzeniać, jak świńska grypa, ptasia grypa, Hepatis i HIV.

Drugim jest wykorzystanie technologii cyfrowych na tyle, na ile tylko jest to możliwe. Poczynając od organizacji pracy gabinetu, poprzez dokumentację danych pacjentów, po urządzenia diagnostyczne, prześwietlenia i w końcu zaawansowanej kontroli cyfrowej i możliwości archiwizowania tych wszystkich informacji.

9. Jako Export Manager firmy SciCan wiele Pan podróżuje i ma możliwość zdobycia wiedzy na temat praktyk stomatologicznych w wielu krajach. Jakie są Pańskie obserwacje? Jaką ma Pan opinię o Polsce?

Są kraje, które są zdecydowanie przed innymi, biorąc szczególnie pod uwagę zastosowanie nowych technologii, minimalizację inwazyjności i wykorzystanie rozwiązań technologii cyfrowej oraz kontrolę infekcji. Co ciekawe, tymi krajami nie są ani USA ani Niemcy czy Japonia, chociaż tam rynki stomatologiczne są największe. Krajami, które posiadają najwyższy standard w gabinetach stomatologicznych są Nowa Zelandia, Kanada i Australia.

Kraje Europy zachodniej, jak Skandynawia, Niemcy, Szwajcaria, Austria i Kraje Beneluksu oraz inne, wliczając USA, mają dość wysokie standardy, ale nie polegają na najnowszych rozwiązaniach.

Polska jest największym i najszybciej rozwijającym się rynkiem w Europie, więc daje się zauważyć w ostatnich latach ogromną zmianę w stomatologii. Wciąż można znaleźć stomatologów, którzy wykorzystują przestarzałe urządzenia sterylizujące, stosują amalgamat jako wypełnienie i wybierają ekstrakcje zamiast leczenia endodontycznego. Jednak z drugiej strony jest grupa lekarzy, która bardzo szybko się powiększa, którzy są zainteresowani właściwą kontrolą zakażeń i nowymi technologiami. Zmiany w stomatologii i jakości leczenia w gabinetach są ogromne, a liczba nowoczesnych praktyk stomatologicznych stale rośnie.

Źródło: Bridgehead PR
 

Brak głosów