Problem z amalgamatem stomatologicznym – posłowie vs. KS NRL

Problem z amalgamatem stomatologicznym – posłowie vs. KS NRL

Na początku listopada posłowie wnieśli interpelację do Ministra Zdrowia w sprawie zanieczyszczenia środowiska rtęcią oraz wdrożenia rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 2017/852 z dnia 17 maja 2017 r. w sprawie rtęci. Na zarzuty stawiane wobec Komisji Stomatologicznej NRL, jakoby przedstawiano zmanipulowane dane dotyczące amalgamatów w Polsce, odpowiedział Andrzej Cisło, wiceprezes NRL i przewodniczący KS NRL.

Grupa posłów: Tomasz Aniśko, Urszula Zielińska, Małgorzata Tracz, Riad Haidar, Franciszek Sterczewski, Klaudia Jachira, Dorota Niedzielachce zarzuca Ministerstwu Zdrowia, że nie wywiązało się z obowiązku wdrożenia rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) w sprawie rtęci, a konkretniej – większość gabinetów stomatologicznych nadal nie jest wyposażona w separatory amalgamatu. Posłowie oskarżają Komisję Stomatologiczną NRL o manipulowanie danymi i podkreślają, że od początku była przeciwna wprowadzeniu rozporządzenia w życie.

Inne państwa, jak np. Czesi, w trosce o środowisko i zdrowie obywateli wprowadzili obowiązek posiadania separatorów w każdym gabinecie stomatologicznym, ponieważ nikt nie jest w stanie przewidzieć, do którego gabinetu trafi pacjent z wypełnieniem amalgamatowym. Tymczasem od 2005 r. w Polsce do środowiska trafiło ponad 75 ton związków rtęci z gabinetów stomatologicznych, podczas gdy dane od KS NRL informują, że od lat 90. raczej nie używa się amalgamatu, a jeśli ktoś to robi, to nie wiadomo kto. Natomiast dokument opublikowany 24 stycznia 2020 r. przez Komisję Europejską "Ocena możliwości wycofania amalgamatu dentystycznego“ (Assessment of the feasibility of phasing-out dental amalgam – under Framework Contract No. ENV.C.4/FRA/2015/0042 – Service request 15) wskazuje Polskę jako największego konsumenta amalgamatu w UE z rocznym zużyciem ponad 5 ton. Posłowie uważają ponadto, że polskie społeczeństwo jest zatrute rtęcią i przez to bardziej podatne na wszelkie infekcje, w tym COVID-19.

Posłowie szukają zatem odpowiedzi na następujące pytania:

  1.  W jakim konkretnym terminie rząd planuje wreszcie wdrożyć rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 2017/852 z dnia 17 maja 2017 r. w sprawie rtęci?
  2. Na podstawie jakich przepisów czy aktów prawnych urzędnik Działu Promocji Ministerstwa Zdrowia modyfikuje rozporządzenie Unijne, publikując decyzje o nieegzekwowaniu zaleceń, podczas gdy z treści rozporządzenia wynika, że jedynym oczekiwaniem od krajów członkowskich w tej kwestii jest ustalenie wysokości kar za niedostosowanie się do zaleceń rozporządzenia? Takie działanie to jednocześnie przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków. Kto za nie odpowiada?
  3. Dlaczego instytucją opiniującą rozporządzenie UE jest KS NIL i na jakiej podstawie wstrzymywane jest wdrażanie tego rozporządzenia?
  4. Kto personalnie zajmie się i jest odpowiedzialny za skuteczne wdrożenie niepodważalnych wytycznych tego rozporządzenia unijnego?
  5. W jakim terminie zostaną ustalone kary do egzekwowania rozporządzenia?
  6. Proszę o udostępnienie wykazu chorób i zgonów spowodowanych zatruciem silną neurotoksyną, jaką jest rtęć.
  7. Dokąd trafiają ogromne ilości importowanego do Polski amalgamatu i w jaki sposób są wykorzystywane? Proszę o wykaz ilościowy wraz ze wskazaniem sposobu wykorzystania.

W odpowiedzi na powyższą interpelację, do całej sytuacji i zarzutów stawianych KS NRL odniósł się Andrzej Cisło, wiceprezes NRL i przewodniczący KS NRL. W oświadczeniu wyróżnił on kilka kwestii wyjaśniających zaistniałą sytuację. Zaznaczył przede wszystkim, że w Polsce nie można od razu wprowadzić tak dużych zmian bez uprzednich dyskusji na ten temat.

„Rozporządzenie unijne zakreśla horyzont roku 2030 jako datę, poza którą amalgamat nie będzie już w ogóle stosowany i nikt nie kwestionuje racjonalności wycofania tego materiału z użycia w takim terminie. Należy jednak pamiętać, że wypełnienie amalgamatowe, z uwagi na łatwość jego aplikacji i znaczną wytrzymałość mechaniczną było przez lata z powodzeniem stosowane. Nie jest z pewnością materiałem niemożliwym do zastąpienia, jednakże nie przez materiały znajdujące się w obecnie obowiązującym koszyku świadczeń gwarantowanych. Uzyskanie właściwej szczelności wypełnienia i jego wytrzymałości wymaga zastosowania materiałów droższych i niepomiernie bardziej czasochłonnych w zakładaniu i końcowym opracowaniu.

Wycofanie amalgamatu w sposób odpowiedzialny, bez uszczerbku dla zdrowia pacjentów wymaga rekonstrukcji części koszyka stomatologicznego, wprowadzenia do niego nowych materiałów z jednoczesną wyceną tak zdefiniowanego nowego świadczenia. Zapewne wymagać to będzie korekty planu finansowego NFZ w części dotyczącej leczenia stomatologicznego. Tymczasem, KSBRL wielokrotnie podnosiła w korespondencji z MZ i Parlamentarzystami, udział stomatologii w planie finansowym NFZ spada systematycznie od 11 lat i obecnie uplasował się poniżej 2%. Brak więc jakiegokolwiek sygnału ze strony władz publicznych, świadczącego o woli odpowiedzialnego podejścia do tego wyzwania. Bez odpowiedniego finansowania publicznej stomatologii czeka nas być może całkowite wycofanie amalgamatu (i to dużo szybciej), ale związane z całkowitą zapaścią lecznictwa stomatologicznego finansowanego ze środków publicznych.

W kwestii manipulowania danymi, Andrzej Cisło informuje, że błędnie utożsamia się liczbę wypełnień, za które płaci rocznie NFZ (13 mln wypełnień) w 100% z amalgamatem, z którego to materiału wypełnienia stanowią zdecydowaną mniejszość, jeśli już nie margines w codziennej praktyce, nawet świadczeń gwarantowanych. Natomiast dane o rekordowym zużyciu amalgamatu w Polsce (5 ton) wcale nie plasują Polski na szczycie tego zapotrzebowania i są oparte jedynie na założeniach pośrednio wynikających z analizy różnych źródeł. Błędnie skonstruowana jest też z punktu widzenia danych o utylizacji amalgamatu, karta przekazania odpadów, co od 5 lat zgłasza KS NRL” – czytamy w piśmie do posłów.

Ostatnie wyjaśnienia dotyczą instalacji separatorów amalgamatowych, które są wyrobami medycznymi. Raz wprowadzony do gabinetu stomatologicznego podlega procedurom opisanym w ustawie z 20 maja 2020 r. o wyrobach medycznych. Zgodnie m.in. z art. 90 tej ustawy wyrób musi mieć poświadczaną sprawność w określonych w instrukcji odstępach czasu. Takiego poświadczenia może dokonać serwis producenta lub dystrybutora. Rzecz w tym, że na dystrybutorów reklamujących w sieci internetowej sprzedaż separatorów, zaledwie 4 posiada na terenie Polski jakikolwiek serwis. Są to dystrybutorzy firm, które są wiodącymi producentami profesjonalnych separatorów. Nie jest absolutnie możliwe, aby tak wątła sieć serwisantów sprostała temu zadaniu, a ze strony władz publicznych NRL nie napotkała żadnej oferty uproszczenia procedur w tym zakresie. Andrzej Cisło podkreśla, że jako samorząd lekarski muszą brać pod uwagę, iż pewne wymogi egzekwowane są w naszym kraju niejednolicie. Dochodzi w wielu wypadach do bardzo literalnego podejścia kontrolerów (w szczególności NFZ).

Wiceprezes NRL dodał na koniec, że Ministerstwo Zdrowia prowadzi prace nad uzupełnieniem koszyka świadczeń gwarantowanych o świadczenie usunięcia wypełnienia amalgamatowego. Procedura ta będzie wymagała posiadania separatora i fakt objęcia jej zakresem świadczeń przyczyni się do zwiększenia tempa instalacji separatorów. Zapewnia on również, że w żadnym wypadku działaniami Naczelnej Rady Lekarskiej nie powoduje chęć lekceważenia samego problemu, czy też przepisu prawa unijnego.

Źródło: www.nil.org.pl, www.sejm.gov.pl